Aktualności i ważne zmiany w prawie

Niewydajny system, czyli ePUAP-ek na pełnomocnika ciąg dalszy. Jest gorzej niż rok temu

 

Adresując pismo np. do Izby Administracji Skarbowej w Białymstoku, możemy nieopatrznie wysłać je do Delegatury Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Suwałkach, Delegatury Urzędu Celno-Skarbowego w Łomży lub… Delegatury Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu

Mimo wdrożenia nowej wersji ePUAP-2, poziom obsługi tego systemu się nie zmienił. Na dodatek po 1 marca 2017 r. w wyszukiwaniu i adresowaniu korespondencji do urzędów celno-skarbowych panuje kompletny chaos.

Wyszukiwarka zawiera tylko trzy takie urzędy: śląski, dolnośląski i podlaski. Inne adresy są „podpięte” pod adresy izb administracji skarbowej. Adresując więc pismo np. do Izby Administracji Skarbowej w Białymstoku, możemy nieopatrznie wysłać pismo do Delegatury Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Suwałkach, Delegatury Urzędu Celno-Skarbowego w Łomży lub… Delegatury Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu (sic!).

Podobne problemy są z pozostałymi adresami izb administracji skarbowej. Przykładów można podać dziesiątki (adres IAS w Opolu jest adresem US w Nysie, IAS w Lublinie ma adres UC-S w Zamościu, IAS w Bydgoszczy ma adres US w Inowrocławiu etc…).
Na monity ze strony użytkowników organy po pierwszej próbie udzielenia odpowiedzi zaprzestają korespondencji, same nie widząc sposobu na naprawienie problemu.
W Ministerstwie Finansów nie ma dziś osoby monitorującej działanie ePUAP. Oczywiście, zgodnie z art. 170 ordynacji podatkowej, wnosząc pismo do niewłaściwego organu, zachowujemy termin, a organ ma obowiązek przekazać pismo do organu właściwego, ale system wadliwie adresuje pisma w nagłówkach. Ile czasu może zająć właściwe przekierowanie pism i czy część z nich nie ulegnie zagubieniu – tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. A przecież nadawcy, mając potwierdzenie doręczenia (UPP), mogą skutecznie dochodzić swoich praw.

Problemy technologiczne
Jeśli chodzi o mobilną wersję ePUAP, to wystarczy odesłać do komentarzy użytkowników (niestety, bardzo często niecenzuralnych) i rankingu tej „aplikacji” na poziomie 1,3 punktu w Google Play.

Negatywnie trzeba też ocenić wyłączenia systemu w ciągu dnia (zamiast po godz. 24.00), skutkujące dezorganizacją pracy użytkowników i problemami w dochowaniu terminów procesowych. Przykładem jest ostatnie, niezapowiedziane i nawet niewykazane na stronie ePUAP, wyłączenie systemu 5 kwietnia br. z wprowadzającymi w błąd kolejnymi komunikatami o przywróceniu działania ePUAP „za godzinę”, aż do godziny 24.00, kiedy termin mijał bezpowrotnie.

Do tego dochodzą problemy związane z integracją systemu, przynajmniej w module obsługującym korespondencję, z preferowanym i zalecanym przez resort finansów tzw. systemem EZD PUW (elektroniczne zarządzanie dokumentacją Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego), co prowadzi do naruszania przepisów o doręczeniach.

Problem rozwiązany, czyli ponury żart

Tak jak poprzednio, absolutnie niewydajny jest sposób usuwania i wyjaśniania tzw. incydentów przez Centralny Ośrodek Informatyki, zarządzający platformą ePUAP od kwietnia 2016 r.

Czas oczekiwania na rozwiązanie problemu, związanego np. z doręczaniem pism, wynosi dla użytkownika około 6–7 miesięcy, co uniemożliwia podjęcie jakichkolwiek sensownych kroków prawnych związanych z procedurą. Otrzymywane coraz częściej odpowiedzi na zgłaszany problem w rodzaju „w związku z wdrożeniem szeregu zmian mających na celu poprawę funkcjonowania systemu problem nie powinien występować” są dla pełnomocników ponurym żartem, a nie merytoryczną odpowiedzią na zgłaszany problem.
Pozostają zrzuty ekranu przesyłane organom podatkowym, które na szczęście dopuszczają takie dowody w toku postępowań. Ani jednak organy podatkowe, ani nawet Ministerstwo Finansów, nie mają żadnego wpływu na obsługę techniczną ePUAP.

Adres skrytki, nie e-mail

Dochodzi do tego wadliwe działanie tzw. składu wirtualnego, o czym nie wspominają nawet najbardziej obszerne podręczniki obsługi ePUAP. Warto tu podpowiedzieć, że z praktycznego punktu widzenia należy na drukach pełnomocnictw podawać wyłącznie adres elektroniczny naszej skrytki na ePUAP (wybieramy kolejno: moja skrzynka, wybrana skrzynka, operacje, informacje szczegółowe skrzynki, w polu „lista adresów skrytek dla danej skrzynki” znajdujemy nasz adres dla danej skrytki).
Nie należy podawać adresu e-mail, ponieważ jak się okazuje, ePUAP nie rozpoznaje użytkownika po tym adresie i kieruje wówczas całą korespondencję do składu wirtualnego. Wydobyć ją można tylko po wykonaniu wielu dodatkowych czynności (w czym gubią się niedoświadczeni użytkownicy).

Trzeba też pamiętać, że wysyłając wiadomość ze skrytki, wskazujemy organowi właśnie ten adres zwrotny. To w przypadku niezbyt świadomych urzędników może powodować „dysonans poznawczy” skutkujący wezwaniami do wyjaśnienia różnicy między wskazanym na pełnomocnictwie adresem ePUAP a zawartym w naszej wiadomości. Takie wezwania są pozbawione podstaw (organ winien kierować pisma tylko na adres wskazany w pełnomocnictwie), ale mogą utrudniać płynny przepływ korespondencji.
Niestety, ePUAP nie umożliwia pobrania otrzymanej wiadomości w innym formacie niż XML, co jest wadą kardynalną, wymuszającą wydruk takiej wiadomości w przypadku powoływania się na nią w toku postępowania.

Dłużej się tak nie da

Sytuacja, w której dwa najważniejsze państwowe systemy teleinformatyczne służące kontaktom obywateli z administracją podatkową są zarządzane przez dwa różne ministerstwa (ePUAP przez ministra cyfryzacji, a PP przez finansów), musi rodzić problemy, choćby komunikacyjne i kompetencyjne. System ePUAP, jako wiodący dla całej administracji publicznej, szczególnie skarbowej, jest zbyt ważnym elementem procedur administracyjnych, by na jego wady przymykać oczy. Dlatego szybkie i głębokie zmiany w sposobie zarządzania oraz nadzoru nad ePUAP są niezbędne, o co należy głośno apelować.
O wadliwym działaniu systemu pisano już w artykule „ePUAP-ka na pełnomocnika” (DGP nr 60/2016). Po roku sytuacja nie tylko nie uległa poprawie, ale znacząco się pogorszyła. ⒸⓅ

Powrót do aktualności